Młodzież, która nie zdała jednego obowiązkowego przedmiotu (12,9 proc.), ma prawo do poprawki w sierpniu.

Według danych CKE, spośród absolwentów liceów maturę zdało 86,4 proc. Absolwenci techników osiągnęli średni wynik na poziomie 70,5 proc. W przypadku tych pierwszych, którzy nie zdali jednego obowiązkowego przedmiotu, prawo do poprawki egzaminu ma 8,9 proc. Z kolei absolwentów techników uprawnionych do poprawki jest 19,7 proc.

Średni wynik uzyskany przez tegorocznych maturzystów:
– z egzaminu pisemnego z języka polskiego na obowiązkowym poziomie podstawowym to 52 proc. (absolwenci liceów – 55 proc., absolwenci techników – 45 proc.),
– z matematyki na obowiązkowym poziomie podstawowym to 58 proc. (absolwenci liceów – 64 proc., absolwenci techników – 49 proc.),
– z języka angielskiego – na poziomie podstawowym to 72 proc. możliwych do uzyskania punktów (absolwenci liceów – 78 proc., absolwenci techników – 63 proc.).

Do egzaminu przystąpiło 247.230 tegorocznych absolwentów, czyli osób, które przystąpiły do egzaminów z wszystkich przedmiotów obowiązkowych. Do egzaminu dojrzałości przystąpiły także osoby, które w poprzednich latach go nie zdały lub chciały poprawić wynik, czy też zdać nowy przedmiot.

Z egzaminu maturalnego z poszczególnych przedmiotów zwolniono (przyznając automatycznie najwyższy wynik) 1.252 laureatów i finalistów olimpiad przedmiotowych (m.in. z języka polskiego, historii, filozofii, matematyki, geografii i języka niemieckiego).

Według obowiązujących przepisów, maturzyści muszą obowiązkowo przystąpić do trzech egzaminów pisemnych: z języka polskiego, matematyki i wybranego języka obcego nowożytnego (obligatoryjne są na poziomie podstawowym; chętni mogą je zdawać także na rozszerzonym) oraz dwóch ustnych: z polskiego i języka obcego.

Absolwenci szkół ponadgimnazjalnych muszą również obowiązkowo przystąpić do minimum jednego pisemnego egzaminu z przedmiotu do wyboru. Maksymalnie można podejść do pięciu egzaminów dodatkowych.

Warunkiem zdania matury jest uzyskanie z przedmiotów obowiązkowych co najmniej 30 proc. punktów możliwych do zdobycia. W przypadku przedmiotów do wyboru nie ma progu zaliczeniowego.

Uczeń, który nie zdał więcej niż jednego obowiązkowego egzaminu, może poprawiać wyniki dopiero za rok.

Agata Pąchalska